WPADŁ PODEJRZANY O HANDEL KOKAINĄ RAZEM Z KLIENTEM
Policjanci z Komisariatu w Konstancinie-Jeziornie zatrzymali kolejnego mężczyznę podejrzewanego o handel środkami odurzającymi. Tym razem „na gorąco” wpadł 35-letni mężczyzna podejrzany o handel kokainą i jego 46-letni klient. Przestępstwo handlu środkami odurzającymi zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 10.
Funkcjonariusze z Konstancina-Jeziornej od dłuższego czasu prowadzili działania wymierzone w osoby zajmujące się sprzedażą środków odurzających.
Podczas ostatnich działań, w późnych godzinach wieczornych przy ulicy Wilanowskiej, policjanci zwrócili uwagę na kierowcę volvo, do którego z pobliskiego baru wyszedł mężczyzna. Mundurowi postanowili nieco bliżej przyjrzeć się zaistniałej sytuacji. Wówczas zauważyli, jak kierowca volvo przez uchylone okno podaje mężczyźnie z baru coś do ręki. Policjanci błyskawicznie znaleźli się przy pojeździe. W ręku kierowcy znajdowały się pieniądze, natomiast klient w ręku trzymał trzy porcje kokainy.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Sprawa ma charakter rozwojowy. Materiały z tego postępowania zostały już przekazane do piaseczyńskiej prokuratury.
Przestępstwo handlu środkami odurzającymi zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 10.
Może to Ci się spodoba
MARIHUANA ZABEZPIECZONA W MIESZKANIU
Policjanci zwalczający przestępczość przeciwko życiu i zdrowiu z Ochoty zatrzymali 17-latka, który odpowie za posiadanie znacznej ilości narkotyków. Funkcjonariusze znaleźli w jego mieszkaniu blisko 110 gramów marihuany. Mężczyzna usłyszał już
PRAWIE 300 GRAMÓW MARIHUANY PRZEWOZIŁ SAMOCHODEM
Pakunek z prawie 300 gramami marihuany schowany w pojeździe, znaleźli kryminalni z Bielan podczas kontroli samochodu przy ul. Maczka. Narkotyki zostały zabezpieczone, a 47-letni kierowca został zatrzymany. Arturowi K. za
NA RYNEK NIE TRAFI PONAD 50 KILOGRAMÓW MARIHUANY
Dzięki policjantom ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową oraz funkcjonariuszom z Pruszkowa na rynek nie trafi ponad 50 kilogramów marihuany. Na terenie Ochoty zlikwidowano plantację, na której rosło