NIE CHCIAŁ OTWORZYĆ, WIĘC WEZWANO STRAŻ I ZAGROŻONO WYWAŻENIEM DRZWI
Wezwanie straży pożarnej i zagrożenie wyważeniem drzwi „przekonało” 29-letniego mieszkańca Piaseczna do otwarcia drzwi w mieszkaniu. Podczas przeszukania ujawniono niemal 10 gramów marihuany. Policjanci z wydziału kryminalnego podejrzewają, że zatrzymany mężczyzna mógł zajmować się rozprowadzaniem środków odurzających.
Funkcjonariusze z wydziału kryminalnego w Piasecznie zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej w wyniku pracy operacyjnej ustalili, że w jednym z mieszkań na osiedlu w centrum miasta może znajdować się punkt dystrybucji środków odurzających.
Pod wskazanym adresem nikt drzwi nie otworzył, jednak policjanci byli pewni, że wewnątrz ktoś się znajduje. Mimo wielokrotnych wezwań, nikt nie odpowiadał. Wezwano na miejsce straż pożarną i zagrożono wyważeniem drzwi, wówczas drzwi od mieszkania otworzyły się.
Podczas przeszukania ujawniono i zabezpieczono niemal 10 gramów marihuany oraz znajdujące się przy narkotykach 750 złotych. 29-letni właściciel mieszkania został zatrzymany. Sprawa ma charakter rozwojowy, a policjanci w tej sprawie nie wykluczają dalszych zatrzymań.
Może to Ci się spodoba
MIAŁ PRZY SOBIE NARKOTYKI I MŁYNEK DO KRUSZENIA MARIHUANY
Policjanci z Legionowa zatrzymali 25-latka, przy którym znaleźli prawie 30 gramów marihuany. Oprócz narkotyków w plecaku Gabriel R. miał specjalny młynek służący do rozkruszania suszu. Za posiadanie środków odurzających mężczyźnie
ODPOWIE ZA POSIADANIE MEFEDRONU, AMFETAMINY I MARIHUANY
Policjanci z Ożarowa Mazowieckiego podjętą po godz. 3.30 w nocy interwencję zakończyli zatrzymaniem 32-letniego mieszkańca gminy. Podczas kontroli osobistej funkcjonariusze znaleźli przy mężczyźnie kilka porcji mefedronu, marihuany i amfetaminy. Mundurowi
PRZYCHODZIŁA „PO GODZINACH” I PODBIERAŁA PIENIĄDZE Z KASETKI
Policjanci ze śródmiejskiego wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu zatrzymali kobietę podejrzaną o kradzież z włamaniem. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, 31-latka po skończonej już pracy, wracała do firmy