Lubię korzystać ze spa, ale to wymaga zaplecza finansowego i czasu
Dziennikarka nie przywiązuje wagi do domowych zabiegów pielęgnacyjnych. Od lat używa tylko jednego, uniwersalnego kremu do twarzy. Chciałaby natomiast częściej korzystać z zabiegów w ośrodkach spa. Twierdzi jednak, że wymaga to dużych nakładów finansowych i czasowych.
Odeta Moro nie należy kobiet, które poświęcają wiele czasu na domową pielęgnację skóry. Przyznaje, że od lat używa tylko jednego uniwersalnego kremu do twarzy. Twierdzi, że bardzo lubi ten kosmetyk, nie tylko za skuteczne działanie pielęgnacyjne, lecż także za przystępną cenę.
– Jestem osobą, która używa takiego kremu znanego od ponad stu lat prawie w niebiesko-białym pudełku. On jest bardzo tani, wszędzie można go kupić i bardzo go lubię. Jak do mnie do łazienki ktoś wchodzi, to przypuszczam, że jest zaskoczony, że tam jest taki krem. Ale go lubię i nie używam nic innego – mówi Odeta Moro agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.
Znacznie chętniej niż domowym zabiegom pielęgnacyjnym gwiazda poddaje się zabiegom w ośrodkach spa. Uważa, że są one niezwykle przyjemne i lubiane przez każdego. Dziennikarka nie może jednak korzystać z tego typu relaksu tak często, jakby chciała.
– Aby z niego korzystać, trzeba mieć pewne zaplecze finansowe i czasowe i z tym jest czasami gorzej niż z pieniędzmi, chociaż różnie to bywa – mówi Odeta Moro.
Może to Ci się spodoba
Jak wygląda rehabilitacja domowa na NFZ w Warszawie po endoprotezie biodra?
Endoproteza biodra to leczenie operacyjne, które dla wielu starszych pacjentów daje szanse powrotu do normalnego funkcjonowania. Osoby, które w niedługim czasie czeka wymiana starego stawu na nowy implant zastanawiają się
Sneakersy w kulturze hip-hopowej – symbol autentyczności i niezależności
Sneakersy od zawsze zajmowały wyjątkowe miejsce w kulturze hip-hopowej, stając się czymś więcej niż elementem ubioru. W środowiskach, z których wyrósł hip-hop, buty sportowe były symbolem wolności, niezależności oraz poszukiwania
Pobyt w Grecji był dla mnie jak reset absolutny
Aktorka spędziła pięć styczniowych dni w Atenach. Twierdzi, że nie zwiedzała dużo, delektowała się natomiast grecką kuchnią i rozmowami z mieszkańcami miasta. Bywała także w teatrach. Jej zdaniem współczesny teatr grecki stawia na mocne, politycznie